O TiPi Traperska stona Maruchy
o Tipi
czyli o spełnianiu marzeń

Logo Maruchy





Warszawa, 29 czerwca 2011r.

Od dziecka jestem zafascynowany kulturą indiańską, opowieściami z Dzikiego Zachodu, przygodami traperów, tropicieli i odkrywców.
W większości z nich pojawiała się wioska indiańska z bogato zdobionymi tipi, gdzie gościnni (co prawda nie zawsze) Indianie zapraszali do wspólnego ogniska. Czytając o tym jak wygodne jest tipi oraz wspaniale się w nim wypoczywa marzyłem o zamieszkaniu w takim namiocie.
Wiele razy zastanawiałem się czy nie zbudować sobie takiego tipi.

Buszując po Internecie zanalazłem m.in. bardzo ciekawą stronę stworzoną przez Żuczka, miłośnika indian Crow . Żuczek zamieścił tam super opis budowy indiańskiego tipi zawierający mnóstwo porad praktycznych i rysunków.
Miałem dużą ochotę zrobić takie tipi i używać je podczas wakacyjnych spływów kanadyjką. Jedyny problem, który skutecznie blokował budowę, to ... jak transportować tyczki do tipi, bo wycinanie ich na każdym biwaku nie jest możliwe, a są one długości ponad 5m i ważą też sporo.

Możliwość spełnienia marzenia posiadania własnego tipi, pojawiła się nieoczekiwanie kilka lat temu na wakacyjnym wyjeździe kajakowym na Szkiery do Szwecji.
Stało się to za sprawą, poznanego tam, naszego przewodnika po Szkierach, Grzegorza. Przy ogniskach opowiadał dużo i chętnie, że posiada nowoczesne turystyczne tipi, że jego konstrukcja jest banalnie prosta, a przyjemność biwakowania w takim namiocie jest wielka.
Postanowiłem zdobyć takie tipi.

Moje pierwsze tipi

Opierając się na poradach ze strony Żuczka, informacjach uzyskanych od Grzegorza oraz folderach reklamowych firmy zaprojektowałem i wykonałem moje pierwsze tipi.
Wiecej o budowie ...



Mówiąc o tipi nie sposób nie wspomnieć o piecyku, który służy do gotowania, a także jako przenośne ognisko.

Wiecej o piecyku ...



Chęć posiadania więszego tipi zmotywowała mnie do wykonania drugiego projeku.
Wiecej o budowie ...